Start » Co nowego » 75. rocznica wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz

75. rocznica wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz

Wyświetlono 778 razy

„Auschwitz nie spadł nagle z nieba, Auschwitz tuptał, dreptał małymi kroczkami, zbliżał się, aż stało się to, co stało się tutaj” – powiedział były więzień obozu Auschwitz – Marian Turski, jeden z tych jeszcze żyjących, nielicznych, którzy byli w tym miejscu niemal do ostatniej chwili przez wyzwoleniem.

Siedmioro przedstawicieli funkcjonującej przy lubońskim Ośrodku Kultury, nominowanej do nagród „Siewca Roku” 2017, 2018 i 2019 w kategorii Kultura – Grupy Rekonstrukcji Cywilno Militarnej „Teatr’a Impro Drama Semper Fidelis” doskonale promowało nasze miasto uczestnicząc w obchodach 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz. Grupa z inicjatorem jej powstania i założycielem – Sergiuszem Myszograjem na czele wyjechała do Oświęcimia w sobotę, 25 stycznia i przebywała tam trzy dni. Reprezentując godnie Luboń, uczestniczyła w uroczystych obchodach rocznicy oraz zwiedzała ekspozycję i teren funkcjonującego tam obecnie Muzeum Auschwitz-Birkenau.

Paweł Antoni Wolniewicz

 

Oto kilka refleksji trojga z grupy „Semper Fidelis”na temat uczestnictwa w obchodach:

Cofając się pamięcią do dnia wyjazdu do Oświęcimia – do obozu Auschwitz 2 Birkenau, próbując zebrać myśli i słowa by opisać odczucia związane z moim pobytem w Auschwitz, przyznaję szczerze iż nie jest mi łatwo się skupić, ponieważ cały czas mam przed oczami obraz pustych martwych już baraków oraz ich ruin, w których niegdyś ginęli ludzie. W tym roku była to już moja druga wyprawa do Oświęcimia. Podobnie

jak dwa lata temu, kiedy przekroczyłam pierwszy raz bramę obozową tak i teraz w przed dzień 75 rocznicy wyzwolenia obozu KL Auschwitz-Birkenau odczuwałam wielki niepokój. Po dotarciu do miejsca naszego zakwaterowania, odpoczywając po podróży pociągiem wraz z towarzyszącymi mi osobami rozmawialiśmy o historii dzieląc się informacjami oraz własnymi przemyśleniami co do tego co się w tym miejscu wydarzyło. Pod wieczór postanowiliśmy iść w stronę Brzezinki. Jasne światło widzieliśmy jeszcze z daleka zanim doszliśmy do obozu.

Były to światła reflektorów przygotowanych na dzień obchodów. Pierwsze, co zauważyłam, to światło odbijające się od okien baraków. Mimo że od 75 lat to miejsce jest wolne od łez, cierpienia i śmierci to blask światła w oknach spowodował że to surowe miejsce odżyło stając się jeszcze bardziej przerażające. Jako wolny szczęśliwy człowiek, patrząc między zimnymi drutami na czarną jak noc przestrzeń między budynkami, myślałam tylko o nadludzkiej sile i woli życia ludzi, którzy przeżyli to piekło i teraz mogą się z nami podzielić tą prawdziwą historią i wspomnieniami. Po powrocie do pokoju czułam nieodpartą potrzebę po buszowania troszkę w internecie by poczytać i obejrzeć filmy związane z Auschwitz. Były to różne rekonstrukcje zdarzeń, dokumenty oraz nagrane wspomnienia samych więźniów.

Nadszedł nowy dzień – dzień śladami historii. Wchodząc na teren obozu przestałam myśleć o swoim swobodnym życiu, ciepłej i lekkiej pracy oraz przyjemnościach, natomiast w głowie miałam zupełną pustkę. Byłam w stanie tylko iść i oglądać, odczuwając co jakiś czas zimne dreszcze chociaż nie było mi zimno. Chodząc po obozie trafiliśmy w obszar ruin baraków. Było to miejsce z którego bardzo dobrze było widać rampę prowadzącą od bramy do krematorium. Pamiętam że wszyscy stanęliśmy w ciszy patrząc na rampę, na ludzi tam się poruszających.

Choć byli to tylko ludzie zwiedzający – tak jak my – to widok dużej ich ilości, zbitych w grupy podążających w stronę krematorium była dla mnie przerażającym przeżyciem. Podejrzewam że wielu o ile nie wszyscy z żyjących tam w tamtym czasie ludzi czuło się tak samo codziennie jak ja przez tą chwilę stojąc i patrząc na rampę odczuwając smutek i bezradność, że nic nie jest się w stanie zrobić, by uratować idących na zgubę, będąc tak blisko i jednocześnie tak daleko. Pobyt za drutami minął mi bardzo szybko. Po powrocie do hostelu, przy stole, wszyscy rozmawialiśmy o tym co widzieliśmy. I tak nadszedł czas powrotu do codzienności. Idąc na stację PKP odprowadzały nas jasne światła padające z Auschwitz 2 Birkenau które widziałam w oddali jeszcze na następnej stacji.

Minęło już kilka dni od mojego pobytu w Oświęcimiu. Będąc teraz w pracy i korzystając z przerwy między obchodami, w trakcie 24-godzinnej służby wciąż słyszę pytania od współpracowników: co tam widziałam?, jak tam było?, co odczuwałam? Właśnie dlatego postanowiłam spisać swoje myśli – teraz gdy wspomnienia są jeszcze na tyle świeże, by móc się nimi podzielić. Nie jest to łatwe spisać wszystkie szczegóły z obrazów jakie zostały mi w pamięci oraz z wszystkich zrobionych przeze mnie zdjęć. Wiedząc jakie to było piekło stworzone przez człowieka dla innego człowieka, pewna jestem, że jeszcze nie raz tam pojadę jeśli nie z grupą czy rodziną, to na pewno sama. Pewne jest również to, że tego co tam widziałam i czułam, długo nie zapomnę. To straszne miejsce wspaniale uczy szacunku do życia i drugiego człowieka bez względu na pochodzenie, kolor skóry, czy poglądy religijne. Każdy z nas ma prawo spokojnie żyć oraz czuć,nmatomiast tamtym ludziom to prawo zostało brutalnie odebrane. Dlatego uważam, że każdy z nas powinien świadomie chociaż raz w życiu tam pojechać, by nie zapomnieć o śladach przeszłości oraz by nie dopuścić do tego żeby historia się powtórzyła.

Małgorzata Pewińska 

W niedzielę, 26 stycznia 2020 r., z grupą TID „Semper Fidelis” odwiedziliśmy drugą część obozu KL Auschwitz czyli Birkenau (w przeddzień 75. rocznicy wyzwolenia przez Armię Czerwoną). W tej części obozu byłem po raz pierwszy ale już wcześniej miałem świadomość tej międzynarodowej masakry, która miała tam miejsce. Oprócz Żydów z wielu krajów ,Niemcy mordowali tam również naszych polskich rodaków. Gdy wchodziłem do wnętrza baraków lub przechadzałem się drogami poszczególnych sektorów oraz wzdłuż rampy ,nawiedzały mnie straszne i smutne uczucia .Zastanawiał i przerażał mnie los ludzi w pasiakach – wychudzonych , wyziębionych, przerażonych, bez nadziei na przeżycie i wolność .Ruiny budynków, gdzie gazowano a następnie spalano przywiezionych tam ludzi (wśród nich kobiety, dzieci i starców). Nie rozumiałem jak ludzie ludziom mogli zgotować taki los ,zwłaszcza kiedy myślałem o eksperymentach esesmanów. Zwiedzając obóz zrobiło mi się żal osadzonych tam podczas II wojny światowej ludzi. Przechodząc pod płotem z drutu kolczastego, który w czasie funkcjonowania obozu zagłady był pod napięciem elektrycznym, mijając wieżyczki strażnicze zwłaszcza w nocy, gdy nad obozem zapalały się światła reflektorów i innych lamp ,myślałem z przyjacielem o tej przerażającej i bezcelowej niemieckiej zbrodni, która miała na celu zabić wszystkich żydów i Słowian. Myśleliśmy też dlaczego Niemcy zostały tak łagodnie jeśli nie w ogóle ukarane…? Nasz pobyt tam oceniam jako bardzo dobry ,przydatny i edukacyjny .Obóz ten tak jak i wszystkie inne powinien odwiedzić każdy w każdym wieku, zwłaszcza młodzież, by zobaczyć ogrom tych kaźni (zwłaszcza Auchwitz). Zobaczyć na własne oczy maszyny zagłady, żeby ludzie cofnęli się o 80 lat w czasie i mogli sobie wyobrazić to, co się tam działo .Miejmy nadzieję że ludzie w końcu się nauczą na błędach i nie powtórzą się wydarzenia z okresu II wojny światowej. Nasz wyjazd odbył się dzięki wsparciu lubońskiemu Ośrodka Kultury .Podziękowania należą się również moim Współtowarzyszom za dobre towarzystwo i atmosferę.

Kacper Marciniak

Bardzo dziękuję za możliwość wyjazdu z wspaniałymi ludźmi do tragicznego miejsca jakim jest obóz Auschwitz-Birkenau. Zwiedzanie uświadomiło mi jakie cierpienie spotkało niewinnych ludzi, którzy na to nie zasłużyli. Jest niewyobrażalnym to co człowiek potrafi zrobić z człowiekiem tylko poprzez bycie innym. Na szczęście pamięć o bestialsko zamordowanych trwa i coraz to młodsze pokolenia dbają o to, by nie odeszli w zapomnienie…

Oskar Głębocki

Wszystkie foto   Archiwum „Semper Fidelis”

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *