Start » Co nowego » O przyszłość papierowych „Wieści Lubońskich”

O przyszłość papierowych „Wieści Lubońskich”

Wyświetlono 1 290 razy

Do Zarządu Stowarzyszenia Kulturalno-Oświatowego „Forum Lubońskie”

Szanowni Państwo,

wznowienie wydawania „Wieści Lubońskich” powinno nastąpić w możliwie najkrótszym czasie, najlepiej od numeru wydanego w kwietniu. Każdy miesiąc zwłoki powoduje bowiem, być może, nieodwracalne straty zarówno w akwizycji reklam, co warunkuje finansowanie pisma, jak również, co jeszcze ważniejsze, utratą części czytelników. Do pracy nad przywróceniem pisma, jak wynika z prowadzonych przeze mnie rozmów, są gotowi dziennikarze piszący do tej pory w Wieściach, związani z pismem od początku jego istnienia, a przynajmniej od lat. To pod ich namową uznałem, że warto przyczynić się choć trochę do reanimacji pisma. Uważam, że można tego dokonać przy dobrej woli i zaangażowaniu wszystkich zainteresowanych.

Po pierwsze

Należy dokonać szybkiej oceny sytuacji materialnej pisma, Przeprowadzić, w ścisłej współpracy z redaktorem PP Ruszkowskim, skrupulatny remanent aktywów i zagrożeń.  

Poznać dokładne dane dotyczące osób czynnie akwirujących reklamy i określić perspektywy wznowienia ich działalności. Uzgodnić warunki i tryb dalszej współpracy.

Poznać, we współpracy z księgową, stan środków na koncie pisma. Jego ewentualne aktywa i oszczędności i zobowiązania, jak i dotychczasowy sposób rozliczania i wprowadzić konieczne korekty. Kontynuować współpracę z księgową, za obopólną zgodą i umową w sprawie jej warunków.

Poznać wiążące decyzje osób biorących udział w produkcji pisma, na każdym z jej etapów, od przekazania numeru z redakcji, po końcową dystrybucję. Składanie, druk, transport, sieć sprzedaży. Tworzenie wszystkich szczebli produkcji pisma od nowa, dokonywanie koniecznych obliczeń bez korzystania z dotychczasowych dokumentów, zapisów i doświadczeń, byłoby nie tylko niezrozumiałe, ale w konsekwencji wydłużałoby proces przywracania pisma na rynek, a może nawet go uniemożliwiało.

Takie uzgodnienia i remanenty, przy dobrej woli i współpracy, powinny w krótkim czasie, najdalej w ciągu tygodnia, stworzyć pełen obraz możliwości wznowienia wydawania pisma.

Po drugie

Należy dokonać szybkiego przeglądu redakcji pisma, jej rzeczywistego składu personalnego i odnowienia poważnych deklaracji dalszej współpracy. Dotychczasowy skład redakcji to  z oczywistych przyczyn zespół, który jest w stanie kontynuować prace. Potrzebne będą wyłącznie odnowione decyzje o podziale zadań redakcyjnych i deklaracje ich wykonania z pełnym zaangażowaniem.

Siłą pisma są ludzie, którzy je redagują, posiadający doświadczenie, kompetencje, znajomość problematyki, wrośli w środowisko dla którego pracują. Redakcja Wieści ma takich ludzi. Należy jasno określić im zadania, przyjąć też ich sugestie i plany, zacząć realizować je natychmiast, by nie przegapić zbyt wielu wydarzeń z życia społeczności lubońskiej.

Każdy zespół wymaga sprawnego kierowania i jasnego podziału kompetencji. Praca zespołowa może także przynosić dobre efekty, zwłaszcza gdy u jej podstaw leży determinacja. W redakcji Wieści mamy do czynienia z takimi pożądanymi postawami. Dlatego na czas przywracania pisma lubońskiemu czytelnikowi, podjąłbym się kierowania tym zespołem, licząc oczywiście na pełną i aktywną współpracę, oraz życzliwość redaktora Ruszkowskiego i wyrażając żal, że po jego zawodowej decyzji, nie przejęła redakcji Hanna Siatka, co byłoby decyzją naturalną i bardzo dla pisma korzystną. Nieocenione sa zasługi Redaktora Ruszkowskiego dla Wieści, to oczywisty fakt. Jednak pismo, będące dobrem publicznym powinno trwać, mimo Jego decyzji.

Poszukiwanie nowego kierującego poprzez ogłoszenia, niejako„ z łapanki”, nie tylko stawia redakcję w niekomfortowej i demobilizującej pozycji, ale jest też nieskuteczne, bowiem pismo środowiskowe wymaga innych kwalifikacji i przymiotów niż, nawet dobre, zdolności menadżerskie, biznesowe, i tak trudne do zdiagnozowania w krótkim czasie i „z marszu”. Byłoby też demonstracją braku zaufania do dotychczasowego zespołu i dezawuowałoby jego kompetencje i zaufanie czytelników do jego znajomości rzeczy, uczciwości, niezależności.

Po trzecie

Nie należy zaczynać od rewolucji we wszystkich dziedzinach pracy redakcyjnej, zwłaszcza, że decyzja redaktora Ruszkowskiego była zaskoczeniem dla wszystkich współpracowników i jej finał postawił zespół w bardzo trudnej sytuacji. Nie można wykluczyć, jednak spokojnie realizowanej, być może nawet koniecznej zmiany, zarówno wyglądu pisma, jego layout’u, formatu, objętości, proporcji, a także zmian merytorycznych, na przykład jasnego podziału tematycznego, przejrzystej kompozycji itd. To wszystko jednak wymaga spokojnego zastanowienia,  po spełnieniu podstawowego zadania, jakim jest odnotowywanie ważnych zdarzeń, spraw, oczekiwań czytelników, już zawiedzionych brakiem pisma. To dla nich, dla ich małych ojczyzn, jest sens pracy nad wznowieniem wydawania „Wieści Lubońskich”. I potrzebny jest tu pośpiech. Bowiem nic gorszego jak zostawienie czytelnika bez oczekiwanego przez niego komentarza lub nawet zwykłego odnotowania ważnego dla mieszkańców wydarzenia lub dopilnowanie załatwienia choćby drobnej, ale istotnej dla Lubonian sprawy. Także zaniechanie krytycznego, ale troskliwego komentowania poczynań miejscowej władzy byłoby i społecznie niekorzystne i , jak mniemam, dla tej władzy ze szkodą. Realizowana w Wieściach do tej pory, a zaniechana od stycznia, rola obserwatora i komentatora życia miasta, jest bardzo ważna dla lokalnej społeczności i ze wszech miar godna kontynuowania. Chociaż postulat zmiany w sposobie tego działania zawsze jest zasadny, ożywczy, przy zachowaniu też zdrowego rozsądku, i tych form, do których czytelnik jest już bardzo przyzwyczajony.

Jest oczywistością, że każda zmiana personalna przynosi nowy punkt widzenia. I w Wieściach też będzie widoczna. Jednak jej wywoływanie na siłę jest sprzeczne z główną rolą pisma, nakreśloną tu z grubsza i dość ogólnie. Przyjdzie czas latem, by podjąć i to zadanie, oraz ostatecznie ukształtować redakcję i strukturę pisma. Do tego czasu jestem gotów pokierować pracami wskrzeszającymi jego istnienie.

Z poważaniem

Jerzy Nowacki

Stanowisko zaprezentowane w tekście podzielają:

Paweł Wolniewicz

Władysław Szczepaniak

Mariusz Marszałkiewicz

Rafał Wojtyniak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *