Start » Co nowego » Zuchwała kradzież

Zuchwała kradzież

Wyświetlono 1 763 razy

Uwaga seniorzy!!! Działające w porozumieniu dwie kobiety, w biały dzień, wpuszczone przez właścicielkę do jednego z mieszkań w „Luboniance” skradły jej 16 500 zł

W środę, 13 maja po godz. 9, samotnie mieszkająca w jednym z bloków przy ul. Sikorskiego 82-letnia kobieta wpuściła do mieszkania kobietę, w wieku około 30 lat, która na twarzy miała maseczkę, a na rękach lateksowe rękawiczki. Nieznajoma kobieta wszedłszy na III piętro bloku bardzo sapała, tłumacząc, że choruje na astmę. Powiedziała, że jest pracownikiem biura pomocy unijnej. Po wejściu do mieszkania, za zgodą starszej kobiety przystąpiła do przeprowadzania z nią wywiadu. Nie wzbudzając podejrzeń, poprosiła o ostatni odcinek emerytury, a gdy właścicielka mieszkania oświadczyła, że nie posiada takowego, ponieważ świadczenia emerytalne wpływają na jej konto bankowe, poprosiła o pokazanie banknotu o nominale stu lub dwustu złotych. Nieświadoma podstępu starsza pani pokazała go przybyłej, która stwierdziła, że to jest stary banknot ze starym numerem. Wówczas wprowadzona w błąd seniorka udała się na korytarz, gdzie w pufie, w blaszanym pudełku przechowywała w kopercie kwotę 13 000 zł, w banknotach stuzłotowych. Gdy pokazała jeden z nich, dowiedziała się, że jest dobry, po czym pieniądze włożyła do szuflady znajdującej się w pokoju meblościanki. Łącznie w szufladzie znajdowała się kwota 16 500 zł. W międzyczasie nieproszony gość, poinformował seniorkę, że przyjdzie jeszcze „pani doktor”. Wkrótce pojawiła się w mieszkaniu druga kobieta, podobnie jak jej koleżanka w maseczce i rękawiczkach. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że działały w porozumieniu. Rzekoma lekarka poprosiła o umożliwienie umycia rąk w kuchni. Współuczestnicząca w zaplanowanym precyzyjnie przestępstwie, szepnęła koleżance coś do ucha, po czym opuściła mieszkanie. W kuchni „lekarka” zaczęła pozorować badanie starszej kobiety, pytając o dolegliwości i ewentualne bóle. Po chwili przerwała czynności i poinformowała właścicielkę mieszkania, że jej się spieszy do innego pacjenta, po czym bardzo szybko się oddaliła. Chwilę po tym seniorka rozmawiała z córką przez telefon. W trakcie rozmowy zorientowała się, że z szuflady w meblościance zostały skradzione wszystkie pieniądze i przerwała rozmowę. Natychmiast zadzwoniła na numer alarmowy 112. Przybyli na miejsce zdarzenia policjanci przeprowadzili stosowne czynności również przy pomocy psa tropiącego. Niestety, teren osiedla nie jest objęty monitoringiem. Dochodzenie prowadzą lubońscy policjanci.

Drodzy seniorzy, nie wpuszczajcie do swoich domów i mieszkań nieznanych Wam osób! Pracownicy wszelkich instytucji, zaopatrzeni są w stosowne plakietki i powinni wylegitymować się stosownymi dokumentami. W czasie trwającej epidemii przedstawiciele instytucji nie składają wizyt w domach, zwłaszcza nie wzywani przez nas lekarze i pracownicy służby zdrowia. W opisywanym zdarzeniu, prośba o pokazanie banknotów była po prostu trikiem, który spowodował, że niepodejrzewająca niczego seniorka wskazała miejsce przechowywania swoich oszczędności. Bądźmy ostrożni, rozważni i czujni, dbajmy o nasze bezpieczeństwo. Niech opisane zdarzenie będzie dla nas przestrogą.

tekst: Paweł Antoni Wolniewicz

foto: Rafał Wojtyniak

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *