Start » Przyroda / architektura / galeria » Niedobrze, panie bobrze

Niedobrze, panie bobrze

Wyświetlono 1 203 razy
Bobry Luvena 04_slider

Podgryziona przez bobry biała topola runęła w kierunku starorzecza Warty. Rosła od strony osiedla przy ul. Kolonia PZNF. W głębi widać nowy most do Luveny w ul. Romana Maya i wyeksponowane przęsło starego mostu
fot. Agata Samol

Bobry zamieszkujące wody Warty upodobały sobie drzewa rosnące w okolicach nowego mostu nad „Kocimi Dołami”. Pod koniec grudnia zaobserwowano, że zwierzęta systematycznie podgryzają pnie drzew, co nie tylko niszczy zieleń naszego miasta, ale, z racji tego, iż rośliny znajdują się w okolicy budynków mieszkalnych, może zagrażać bezpieczeństwu. Jedno z drzew całkowicie powaliły, a drugie mocno nadgryzły.

Bobry Luvena 02_portal

Ziemnowodne gryzonie, objęte w Polsce ochroną gatunkową, podobnie jak ludzie przystosowują środowisko do własnych potrzeb. Z gałęzi budują tamy o prostych, a także skomplikowanych konstrukcjach, oraz żeremie – ochronno-lęgowe domki, intensywnie ulepszane w okresie jesienno-zimowym. Łyko, kora, młode pędy i cienkie gałązki drzew stanowią dla bobrów doskonałe pożywienie, a ponieważ nie są szczególnie wybredne, zadowolą się niemal każdą rośliną. Działalność gryzoni niesie za sobą zarówno pozytywne, jak i negatywne skutki. Wznoszone przez nie „budowle” korzystnie wpływają na różnorodność biologiczną, zwiększają tempo oczyszczania się wód oraz ograniczają erozję. Z kolei zwierzęta żyjące w pobliżu terenów miejskich czerpią z dostępnych zasobów i wyrządzają szkody w postaci podtopień terenów, wykradania żywności, czy właśnie łamania drzew.

Bobry Luvena 05_portal

Kolejne drzewo, za które zabrały się wodne gryzonie znajduje się w okolicy mostku przy ul. Magazynowej
fot. Agata Samol

Choć za zniszczenie roślin odpowiadają bobry, trudno winić je za ich naturę. Sprawą powinni zająć się ekolodzy oraz władze miasta, zabezpieczając drzewa w taki sposób, aby zadbać zarówno o roślinność zdobiącą Luboń, jak i dobro tutejszych gryzoni.

Agata Samol

 

Po sygnale od mieszkańców, w ramach interwencji prasowej zwróciliśmy się z problemem m.in. do przewodniczącej Komisji Ochrony Środowiska Rady Miasta Luboń, Katarzyny Frąckowiak, z prośbą o podjęcie stosownych działań. Przedstawiamy odpowiedź radnej.

 

Odpowiedź

W związku z informacją Czytelnika o tym, że w rejonie nowego mostu Luveny bobry podgryzły drzewo, oraz że są kolejne naruszenia drzewostanu na Kocich Dołach, uprzejmie informuje, że tego typu zdarzenia należy zgłaszać do Wydziału Spraw Komunalnych Urzędu Miasta. Miejskie służby komunalne usuną powalone drzewa. Aktualne przepisy prawa polskiego regulują kompetencje służb w zakresie zwierząt dziko żyjących wkraczających do skupisk ludzi (dziki, lisy). Burmistrz M. Tomaszyk wraz z pracownikami Urzędu oraz Komisją Ochrony Środowiska (KOŚ) pracuje nad zasadami usprawniającymi wymianę informacji w tego typu zdarzeniach. Siedliska bobrów w Polsce są nadal pod ochroną. Takie rozlewiska, jak nasze, są dla nich środowiskiem naturalnym. Jak się dowiedziałam z profesjonalnych źródeł, z długoletnich badań prowadzonych przez Instytut Nauk o Środowisku UJ wynika, że bobry z jedynie 3% stanowisk w Polsce powodują szkody. Natomiast tylko w 2002 r. zwierzęta te podniosły poziom wód gruntowych w Polsce na powierzchni ponad 17 000 hektarów, co ochroniło 10 000 ha lasów przed pożarami, a ponad 23 000 ha lasów stało się bardziej atrakcyjnymi dla innych zwierząt i roślin. Posiedzenie KOŚ w lutym br. zamierzam przeznaczyć na spotkanie z Burmistrzem oraz pracownikami Urzędu w celu aktualizacji i ewentualnych zmian w „Regulaminie utrzymania porządku i czystości w mieście”, w szczególności w zakresie procedur odławiania zwierząt dziko żyjących oraz profilaktyce przeciw wściekliźnie.

Katarzyna Frąckowiak

przewodnicząca KOŚ


Więcej artykułów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *