Start » Historia » Uczciliśmy Poznański Czerwiec

Uczciliśmy Poznański Czerwiec

Wyświetlono 209 razy

 

Najpierw na ul. Gajowej, później, podobnie jak 61 lat temu w czasie, na ul. Kochanowskiego rozbrzmiewały okrzyki: „Chcemy chleba i godnej pracy!”, „Precz z normami!”, „Chodźcie z nami!”. Przed 6. dekadami poznańscy robotnicy wyszli na ulice, a ich protest przerodził się w walki uliczne. Wielu spośród nich nigdy nie powróciło do domów i rodzin…

 

W czwartek, 28 czerwca, lubońska Grupa Rekonstrukcji Cywilno Militarnej „Semper Fidelis” oraz Poznański „Czerwiec 56” Rekonstrukcja Historyczna uświetniły historyczną inscenizacją wyreżyserowaną przez lubonianina Sergiusza Myszograja, obchody 61. rocznicy wybuchu Powstania Poznańskiego. Bohaterami tej żywej lekcji historii byli m.in. nauczyciele i uczniowie lubońskich szkół oraz strzelcy z lubońskiej drużyny ZS „Strzelec”. Ubrani w epokowe stroje (scenografia: S. Myszograj) wcielili się w postacie: cywilne, wojskowe, kolejarzy, mleczarzy, pielęgniarki, milicjantów i pracowników UB. Przemarsz rekonstruktorów rozpoczął się od bramy byłej zajezdni tramwajowej przy ul. Gajowej, a zakończył przed gmachem policji na ul. Kochanowskiego, gdzie miała miejsce główna inscenizacja. Ulica Kochanowskiego spłynęła krwią – mówił prowadzący obchody. Rekonstruktorzy pasjonaci, podobnie jak protestujący przed laty, na swojej drodze spotkali czołg, który jak wehikuł przeniósł widzów w czasie. Śpiew „Boże coś Polskę”, skandowanie haseł „Chcemy chleba!”, „Chcemy wolności!”, ryk silnika czołgu, spaliny, huk wystrzałów, ulotki opadające z okien komendy i stukot butów przebranych w kostiumy z epoki rekonstruktorów, stworzyły niezwykłą atmosferę. Zrekonstruowana demonstracja, podobnie jak w Czarny Czwartek była krwawo tłumiona przez pracowników UB i milicję. Zarówno ci, którzy uczestniczyli w wydarzeniach sprzed lat, jak i licznie zgromadzeni widzowie, nie kryli wzruszenia, kiedy po przejściu demonstracji i strzałach oddanych przez milicjantów, na ulicy zobaczyli skuloną postać zastrzelonego chłopca. Tło tworzyły dwie dioramy, które przedstawiały wnętrze mieszkania i komendy milicji z lat 50. Przed bramą do byłej zajezdni tramwajowej przy ul. Gajowej ustawiły się poczty sztandarowe, wśród nich Stowarzyszenia „Poznański Czerwiec 56”, w składzie: lubonianie – Czesław Fajfer, Czesław Kowalski.

Największą nagrodą i podziękowaniem dla rekonstruktorów był uścisk dłoni kombatantów oraz ich przyłączenie się do wspólnego pochodu. Po zakończeniu inscenizacji jej główny inicjator i twórca – Sergiusz Myszograj – nie ukrywał zadowolenia i satysfakcji z owacji, jaką sprawiła publiczność, doceniając walory historyczne i patriotyczne przedsięwzięcia. Jednocześnie podziękował rekonstruktorom i wszystkim, którzy przyczynili się do zaistnienia tej żywej lekcji historii.

PAW

 


Więcej artykułów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *