Start » Co nowego » Odpływ tutaj to nadal fikcja

Odpływ tutaj to nadal fikcja

Wyświetlono 2 737 razy

Wystarczyła nieduża ulewa a brak prawidłowego odpływu ponownie dał o sobie znać. Wielkie jezioro zaczynało się przy energetyce na ul. Fabrycznej, ciągnęło przez skrzyżowania z Dworcową i Konarzewskiego, aż do Brzechwy. Gdyby ulewa była bardziej intensywna, na pewno widzielibyśmy wybijające ze studzienek fontanny czy zalane posesje.

Tuż przed godziną 17 na miejsce przybył jeden zastęp OSP z Lubonia. Strażacy najpierw przez kilka minut poszukiwali włazów do instalacji burzowej, gdyż przez mętną wodę nie było ich widać. Z otwarciem jednego z nich trudzili się przez kilkanaście minut – tak był zaczopowany. Dodatkowo okazało się, że większość studzienek na tym zalanym obszarze jest niedrożna (!) Trzeba było bosakami rozsuwać zanieczyszczenia a i tak woda była odbierana bardzo powoli. Po otworzeniu okrągłych włazów resztę wody przepchnięto do kanału.

Sporo wody znalazło ujście poprzez chodnik w kierunku torowiska kolejowego. Zalany został cały wykop przygotowany pod drugi tor.

Kilku kierowców, którzy koniecznie musieli jechać przez powstałe jezioro, utraciło tablice rejestracyjne czy fragmenty karoserii swoich pojazdów, na skutek naporu wody.

Czy to nie jest śmieszne a wręcz tragiczne – by pobliscy mieszkańcy znajdujący się z dala od zbiorników wodnych i rzeki – przy każdej ulewie musieli się zastanawiać czy aby tym razem nie zostaną zalane ich posesje?

Jak długo będzie się leczyć objawy zamiast przyczyn?

Jeden z przechodniów tak skomentował działania strażaków: „Lepiej chłopaki sobie odpocznijcie, bo nie będziecie mieli siły do gaszenia pożaru”.

Rafał Wojtyniak


Więcej artykułów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *